czwartek, 21 sierpnia 2014

OSTATNI POST

Już od kilku dni taka decyzja chodziła mi po głowie.  
Wszystko się kędyś zaczyna i kończy :)  Dzisiaj podjąłem decyzję – koniec bloga i mojego marudzenia. Moja przygoda z motocyklem jednak trwa dalej, ale już na blogu brak będzie nowych postów. Korzystając z okazji dziękuje i pozdrawiam wszystkich którzy zawitali w moje skromne progi :) Do zobaczyska na motocyklowych szlakach :) 
Sporo się działo w moim życiu od chwili kiedy w moim garażu pojawiła się Yamaha MT-03 i sporo się dzieje dzisiaj kiedy dosiadam ,, diabła z trzycylindrowym piecem " mam na myśli oczywiście MT-09, którą to pierwszy raz miałem okazje poznać w Chorwacji. Tu na moim blogu opublikowałem 706 postów, sporo filmów i wiele wspomnień z motocyklowych przygód. Dzisiaj to już tylko zwykła pamiątka, ale może ktoś wyszpera jeszcze w moim archiwum przydatne informacje ?  

Ps. Myślę że te trzy linki będą dobrym podsumowaniem  :)
http://yamahamt-03.blogspot.com/2013/09/witamy-w-albanii.htm
http://yamahamt-03.blogspot.com/2014/05/deszczowe-dni.html
http://yamahamt-03.blogspot.com/2013/09/dzien-testu.html

środa, 20 sierpnia 2014

W NOCY LAS INACZEJ WYGLĄDA :)

Daleko od miasta - Wysoczyzna Elbląska 2014
Dzisiaj takie małe uzupełnienie do wczorajszego posta. Tak to mniej więcej wyglądało, kiedy w nocy pomykałem po odludnych szlakach Wysoczyzny Elbląskiej. Odpowiedni muza w kasku i nastrój gwarantowany :) Czasami mi odbija i to był właśnie ten dzień :) Wczoraj sporo kilometrów nawinąłem w takich mrocznych klimatach, warto było jak cholera :) W nocy las inaczej wygląda :)

Ps. Trochę tylko męczyła mnie myśl, co będzie kiedy coś mi się stanie, byłem sam i ten mroczny las z każdej strony :)

wtorek, 19 sierpnia 2014

TAKIE CZASY :)

Wieczorem nastrój w lesie zaczynał przybierać na sile :)
 Las wieczorem to zupełnie inna bajka, warto było jak cholera :)
Wysoczyzna Elbląska 2014
Zawsze byłem zwolennikiem zwykłej papierowej mapy, jednak dzisiejsze mapy coraz częściej oglądamy na tabletach lub telefonach - takie czasy :) 
Dzisiaj już w dzień ubzdurałem sobie nocną jazdę na moto i przetestowanie jak działa GPS w tablecie. Podczas testu, już wieczorem odkryłem kilka zalet nowej technologii, mapy znakomicie i bezproblemowo można oglądać w kompletnych ciemnościach, latarka jest zbędna :) Ogólnie test nowej technologii oceniam pozytywnie, ale na wszelki wypadek zawsze mam papierowe mapy pod ręką :) 

Ps. Wieczorem ekran tabletu zaczynał niepokojąco parować, ale działał poprawnie :) 

TURYSTYKA MOTOCYKLOWA

Gdzieś w Rumunii :)
Wielu twierdzi, że to niebezpieczne, inni dodadzą, że niewygodne…..  Jest w ty oczywiście część prawdy i trudno mi zaprzeczyć. Jednak kiedy spojrzymy na ten temat inaczej  z innej bardziej pozytywnej strony wszystko nabiera innego blasku. Turystyka motocyklowa to kapitalna przygoda.  Przemierzając świat w taki sposób więcej widzimy, poznajemy ciekawych ludzi  i docieramy w ciekawe miejsca. Pomimo wszelkich utrudnień i niedogodności jednak warto choć jeden raz spróbować takiej przygody, tylko uwaga to jest jak choroba, która często trudna jest do wyleczenia :) 

Kiedy kupowałem MT-03 wszyscy mówili mi, że nie jest to motocykl do turystyki . To jakaś bzdura pomyślałem, bo turystykę motocyklową można uprawiać każdym motocyklem. Jest tylko jeden podstawowy warunek - trzeba tylko chcieć :)

GDZIEŚ W RUMUNII

Zdjęcie nigdy nie odda tego nastroju - Rumunia 2014 

Obojętnie czy podróżujemy motocyklem czy samochodem zawsze spotykamy ciekawych ludzi. Tego dnia  zmęczony byłem okrutnie drogą, marzyłem tylko o przysłowiowym wyrku. Wieczorem jednak nie było mi dane szybko zasnąć :)  Kiedy rozkładaliśmy namiot zostaliśmy zaproszeni na kolację bez możliwości odmowy :) 

Było cudownie- wielki kocioł na ognisku, zupa z dzika, wino z morwy, po prostu Rumunia :) Tylko rano ciężko było wstać :)

PRZYCISK MODE

A tam na samym dole przycisk świateł awaryjnych jest :)
Nowa Yamaha MT-09 ma inny (nowy) panel przycisków. Czerwony to oczywiście rozrusznik, ale ten mały guziczek poniżej zmienia charakter motocykla :) Do dyspozycji mamy trzy ustawienia, uruchamiane tym małym magicznym przyciskiem :) Najbardziej łagodny jest  tryb B. Początkowo myślałem, że nigdy tego spacerowego trybu nie będę używał, jednak się myliłem. Łagodny tryb B znakomicie nadaje się do jazdy na mokrej nawierzchni, bo nowa MT-09 jest jak nieujeżdżony koń i to w dodatku nerwowy :) 

Ps. Motocykl zawsze odpala w trybie standard, i to przeważnie wystarcza, jednak czasami warto zmienić te ustawienie przyciskiem MODE :) Ktoś kiedyś napisał, że odpalenie trybu A jest jak dolewanie oliwy do ognia :) i ja to potwierdzam !  

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

FAJNY MOTÓR PANIE :)

Znamy się lepiej :) na liczniku już 5000 tyś. km
Fajny motór Panie :) fajny :) ile to wyciąga ? Takie teksty kilkukrotnie już usłyszałem pomykając na mojej MT. Zapewne rozczarowałem tych ludzi, bo nie byłem wstanie udzielić im informacji co do prędkości maksymalnej tej maszyny. Nigdy nie byłem maniakiem bicia rekordów prędkości, ale zawsze jarało mnie przyspieszenie i zrywność motocykla już od niskich obrotów. Te założenie mieli też konstruktorzy Yamahy i tak narodziła się cała rodzina motocykli pod logiem MT. Oczywiście nie miałem okazji przetestowania wszystkich z całej tej rodzinki, jednak chyba się nikomu nie narażę jeśli powiem, że Yamaha MT-09 to flagowy mistrz momentu obrotowego w całej serii MT :) Po przejechaniu 5000 tyś.kilometrów znamy się lepiej. Yamahę MT-09 mogę szybko opisać w kilku słowach :)  

Jest szybka jak kobra :) zwinna jak żmija :) i pije mniej niż ja :) 

niedziela, 17 sierpnia 2014

DIABEŁ I TYLE :)

Jest tylko jedna wada nowej Yamahy MT-09 :) opona jakoś szybko znika :)
Obejrzałem dzisiaj wnikliwie tylną oponę w mojej MT i stwierdziłem paskudny fakt :) Stwierdziłem że ten zacny kawałek gumy znika w trybie natychmiastowym :) Co jest powodem tego paskudnego schorzenia wie chyba każdy motocyklista, który ma odpowiednio mocny piec w swoim moto :) Co tam opona, ważne że jest moc :)

Ps. Jeździłem już w swoim życiu rożnymi motocyklami, ale Yamaha MT-09 to klasa sama w sobie :) Jazda tym wynalazkiem przypomina latanie na kuli armatniej :) Jednak aby to zrozumieć trzeba dosiąść choć raz nowej zero dziewiątki :) Diabeł i tyle :)