piątek, 4 września 2015

WIELKI SKOK :)

Ktoś samotnie pomykał w naszym kierunku :)
Po bokach karłowate drzewa na dalekiej północy :)
Norwegia 2015
Pogoda nam dopisywała :) Zapadła więc kluczowa decyzja, robimy wielki skok na północ. Tego dnia bezapelacyjnie nakręciliśmy najwięcej kilometrów, nasz licznik pokazał grubo ponad 700 km dziennego przebiegu :) Nasze cztery litery mocno ucierpiały podczas tej traski :) Jednak było warto, wyspa Mageroya warta była takiego wysiłku.

Na fotki z wyspy Mageroya musicie jeszcze chwilkę poczekać :) Wszystko powoli, po kolei :)

Tego dnia nasza Yamaha pokonała spory kawałek świata :)

RENIFER ZA KAŻDYM ZAKRĘTEM :)

To naprawdę spore zwierzątko :)
Laponia 2015
Wiedziałem że spotkamy reny na naszej drodze, ale nie wiedziałem że będziemy mijać się tak blisko. Uwierzcie mi, to był bardzo częsty obrazek na naszej drodze. Po jakimś czasie nawet stwierdziłem, że mam ich dość. Taki zwierzak to ogromne zagrożenie dla motocykla.

Najbardziej bałem się kiedy renifer wychodził z lasu, trudno wypatrzyć go w gęstych krzakach. Na terenach otwartych problem był nieco mniejszy :)

I OTO JEST :)

Fajny widok :) jesteśmy przecież w Laponii.
Pierwsze renifery spotykamy kilkanaście kilometrów za kołem polarnym. Oczywiście robimy obowiązkowy przystanek na pamiątkowe foto. Podchodzimy bardzo blisko, a reny leniwym wzrokiem tylko nas obserwują nic sobie nie robiąc z naszych poczynań :)

W dalszej drodze na północ renifer był już bardzo pospolitym widoczkiem.

ŁADNY OKAZ :)

Moja rękawica i głowa wielkiej rybki z jeziora.
 Finlandia 2015
Finlandia nazywana jest „Krainą Tysiąca Jezior” (niesłusznie, jest ich bowiem o wiele więcej) to wymarzone miejsce dla wędkarzy – pełne dziewiczych łowisk zasobnych w szczupaki, okonie i pstrągi. Na potwierdzenie moich słów wielka głowa ryby, którą znalazłem w mrowisku.

czwartek, 3 września 2015

STREFA RENIFERA

Ten znak należy traktować poważnie.
Finlandia 2015
Jeśli kiedyś zobaczycie taki znak pamiętajcie koniecznie aby nie lekceważyć tego ostrzeżenia. Od tego momentu renifer był częstym gościem na naszej drodze. Zderzenie z samochodem jest groźne, ale podobna kolizja z motocyklem to bardzo poważna sprawa.

GDZIE RENIFER JEST ?

Za kołem podbiegunowym przyroda zaczyna mocno się zmieniać.  
Im dalej jedziemy na północ tym większe zmiany dostrzegam w przyrodzie. Pojawia się więcej karłowatych drzew. Las wyraźnie zmienia swój charakter, jest bardziej przystosowany do zimniejszego klimatu. Nawet rośliny nad brzegiem jeziora są zupełnie inne niż w Polsce.

Ps. W Laponii pojawiły się pierwsze znaki drogowe ostrzegające kierowcę o reniferach.

środa, 2 września 2015

ARCTIC CIRCLE :)

Nasza cała ekipa :) za kołem polarnym :) 
Pamiątkowe koszulki zakupione :) Obowiązkowo trzeba było ten fakt utrwalić na zdjęciu. 
My z Anią dojechaliśmy do koła polarnego na motocyklu, a Dorota w swoim Reno :) 
Każdy z nas miał tego wieczora powód do radochy. 

Ps. Obowiązkowo trzeba było ten fakt uczcić czymś mocniejszym :)
A.. bym zapomniał dalej jest las... :)

KOŁO PODBIEGUNOWE

Na burcie naszej Yamahy naklejamy odpowiednią naklejkę :)
W naszej drodze na północ 26 ‎sierpnia ‎2015 roku mijamy miasto Rovaniemi i przekraczamy koło podbiegunowe. Jest radocha bo to granica jest magiczna.  

Koło podbiegunowe – równoleżnik ziemski o szerokości geograficznej 66°33'39"N (na półkuli północnej ) lub 66°33'39"S (na półkuli południowej ).

Na wyższych szerokościach geograficznych w dniach przesilenia letniego lub zimowego Słońce przez całą dobę znajduje się pod horyzontem - odpowiednio na półkuli północnej w zimie i na południowej w lecie . Występuje tam wówczas tzw. noc polarna . Sytuacja odwrotna, kiedy Słońce znajduje się cały czas ponad horyzontem, to dzień polarny .

Z naszego garażu  to spory kawałek drogi :) To 2000 km jazdy  :)