sobota, 22 listopada 2014

WWW - KIERUNEK ALBANIA

Tu na tej stronie jest cała nasza wyprawa w jednym miejscu :)  
Jest tam sporo zdjęć, dwa filmiki oraz mapa.

Pokonaliśmy samotnie dokładnie 5300 km i przejechaliśmy następujące kraje : Polska, Słowacja, Węgry, Rumunia, Serbia, Macedonia, Albania, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja. Ogólnie mówiąc nasza trasa przebiegała przez dziesięć państw. Ten wypad motocyklowy śmiało możemy nazwać  wyprawą,  bo to spory był kawałek drogi, który pokonaliśmy w twardym siodle naszej Yamahy.

piątek, 21 listopada 2014

PORANEK

Wszystko było mokre, ale zapowiadał się pogodny dzionek :) Rumunia
Cała noc burzowa była, ale rano wszystko uległo zmianie. Słoneczny wschód i optymistyczna zmiana pogody pozytywnie wpłynęły na nasze samopoczucie. Zawsze miło wspominam motocyklowe przygody, które przeżyliśmy w dzikich górach Rumunii. Dzisiaj z perspektywy czasu żałuje tylko, że mieliśmy prosty, mały aparat fotograficzny. Widoki były cudowne i warte utrwalenia na ciekawszym sprzęcie :)

Taki mieliśmy widoczek z namiotu :)
Zapraszam na http://jarjar69.wix.com/motorumunia

poniedziałek, 17 listopada 2014

NAJWSPANIALSZA DROGA ŚWIATA

Domek po lewej i mosty zdradzają gdzie przebiega droga- 7C
W Rumuni byliśmy motocyklem pierwszy raz w 2012. Tradycyjnie już kiedy pogoda słaba za oknem wspominam ciekawsze dni :) Ostatnio przypomniałem sobie drogę DN 7C. 

Najwspanialsza droga świata leży zaledwie 640 kilometrów od południowej granicy Polski. Na szybkie dotarcie do celu lepiej nie liczyć. Przez tereny Słowacji oraz Węgier przejeżdża się szybko i sprawnie. Tempo jazdy znacznie spada na wąskich i dziurawych drogach Rumunii. Warto zadać sobie trud dotarcia do celu, gdyż wrażenia z jazdy trasą DN7C na długo pozostają w pamięci. Droga Transfogarska to po Transalpinie najwyżej położona droga Rumunii – osiąga 2034 m n.p.m. Przecina z północy na południe Góry Fogaraskie / (rum. Munții Făgăraș) – najwyższe pasmo górskie rumuńskich Karpat. Droga najbardziej spektakularnie prezentuje się od strony północnej, jednak ja postanowiłem dzisiaj pokazać jak wygląda od strony południowej, która rzadziej pokazywana jest na zdjęciach. 

Charakterystyczne zadaszenia chroniące od spadających kamieni. Rumunia 2012
Tradycyjnie już nasza pokładowa kamera nagrywała widoczki. Uwierzcie mi jednak, na żywo to inna bajka jest zupełnie. Filmik jest jaki jest, zawsze to jakaś pamiątka. Polecam wszystkim, miejsce warte odwiedzenia. Droga DN7C to ponad sto kilometrów niezwykle krętego asfaltu. Przez wielu uważana za najwspanialszą drogę świata.


niedziela, 16 listopada 2014

I KOMU TO POTRZEBNE ?

Jestem zły, koniec sezonu jest blisko :) 
Wysoczyzna Elbląska - jesień 2014
Co roku kiedy te żółte paskudztwo zalewa całą okolicę tracę humor. Może i kolor fajny, ale na dworze zimno już okrutnie. Kiedy te cholerstwo zamieni się w kolor świeżej zieleni będę bardziej zadowolony. Jedynym pocieszeniem może być fakt, że sezon 2014 uważam za udany.

ABY DO WIOSNY

Aby do wiosny :)
Tego wieczora nie tylko ja kręciłem się po mieście :) Jesień to paskudna pora roku, ale można jeszcze od czasu do czasu wyskoczyć na miasto aby akumulator złapał kilka amperówCzasami można też spotkać bratnią duszę i chwilę pogadać. Ostatnio jednak na ulicach coraz rzadziej słychać pomruki jednośladów, zima idzie :)

sobota, 15 listopada 2014

CHWILA REFLEKSJI

Skończyło się dobrze, ale mogło być inaczej.   
Wyhamowałem bezpiecznie, ale opona jeszcze dymiła :)
Ten kawałek gumy to mocno przemyślana konstrukcja. 
Zakup odpowiednich opon do naszej maszyny to przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa. Nie da się także ukryć, że bez dobrych kapci nie ma przyjemności z jazdy. Przyczepność minimalizuje prawdopodobieństwo poślizgu, ale także pozwala na lepsze osiągi motocykla. Od opon motocyklowych należy wymagać więcej niż od opon auta, bo to one są newralgicznym punktem maszyny. Nie da się ukryć, że motocyklista jest bardziej narażony na utratę zdrowia w porównaniu do kierowcy samochodu, kiedy opona zawiedzie.
Dzisiaj już wiem, że moja opon uratowała mi tyłek dwukrotnie. Dwa kapcie wystarczą :) czas poszukać godnego następcy. 

ps. Od jakiegoś czasu zrozumiałem, żadnych używek czy leżaków. Opona musi być nowa !

PRZEŁĘCZ - LLOGARA PASS

Na drodze SH8 przez wiele kilometrów widać było Morze Jońskie, widok jak z samolotu. 
Llogara Pass znajduje się w południowo-zachodniej części Albanii, w górach Ceraunian. Gdyby ktoś szukał, to podpowiem. Do przełęczy doprowadzi droga SH8. Już podczas długich górskich podjazdów widoki zapierają dech.

Jeśli kiedyś zawitacie w te strony to  przyjdzie wam wjechać na wysokość 1043 m. npm. – jest to najwyższy punkt trasy. Długość przejazdu wynosi 44 km i nie należy do najłatwiejszych ( tak podają turystyczne przewodniki ) – z racji stromych urwisk, niezabezpieczonych często żadnymi barierkami. Rekompensatą będzie wspaniały krajobraz. Nam ta trasa nie sprawiła żadnych problemów, tylko czasami musiałem mocniej pomęczyć jedynkę i dwójkę :)

Tam daleko na dole - Morze Jońskie
Na przełęczy Llogara Pass

piątek, 14 listopada 2014

WSPOMNIENIA

Góry, góry i góry. Byliśmy tam sami i ta droga ciągnąca się od rana do wieczora. 
Dzisiaj miło wspominamy te chwile, ale wtedy mieliśmy odmienne zdanie :) 
Albania i tyle :)
Zmęczenie po całym dniu jazdy po takich drogach mocno nam dokuczało. Moto zapakowane po sam czubek i my na czubku tej piramidy :) Daleko od cywilizacji na resztkach paliwa odkrywaliśmy odludne górskie drogi Albanii. Brak zdjęć z takich chwil, ale zmęczenie było mocniejsze, nie mieliśmy siły na fotografowanie. Jedyna pamiątką z takich chwil to stopklatka z kamerki przytwierdzonej do kasku, która nagrywała nasze poczynania.

Ps. Całe życie marzyłem o takiej motocyklowej wyprawie :) To tu w tych górach moje marzenie się  spełniło, byłem pioruńsko zmęczony, ale i diabelnie zadowolony.